wtorek, 6 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014

Witajcie kochani w nowym roku :* Jako, że standardowo nowy rok = nowe życie chciałabym Wam dzisiaj przedstawić podsumowanie roku 2014. Był to niewątpliwie najlepszy rok jeżeli chodzi o czas blogowania. Zadbałam o lepszą jakość zdjęć, nawiązałam parę nowych współprac i w miarę możliwości dodawałam stylizację. Co do ostatniego punktu rzecz jasna, że regularną nazwać się nie mogę, ale jest znaczna poprawa jeżeli chodzi o wcześniejsze dodawanie notek. Swoje małe, prywatne postanowienia mam, a co do bloga...dotychczasowa forma bardzo mi pasuje, ale zastanawiam się czy nie wprowadzić innych wpisów, gdzie pokazuje lumpeksowe perełki, moje sposoby na daną rzecz czy odpowiadam na najczęściej zadawane pytania. Koniecznie dajcie znać, bo to dla mnie istotna informacja. Co dzisiaj ? Dzisiaj chciałabym dodać moje ulubione zdjęcia z tego roku z małym dopiskiem jeżeli chodzi o wspomnienie z nim zwiazane. Dodatkowo chciałabym wstawić parę ulubionych komentarzy i odpowiedzieć na najczęściej zadawane pytania :)

Strasznie szybkie zdjęcia, na których nic konkretnego nie jest przedstawione, może poza tym, że założyłam czapkę, wow !
Dopóki nie zauważyłam daty dodania wpisu byłam przekonana, że to post z marca lub kwietnia. Jaki szok przeżyłam, gdy zobaczyłam, że notka była dodana 12 lutego ! Zima tego roku była piękna :)
Moje pierwsze spotkanie blogerek. Pamiętam, że w drodze na spotkanie robiło się coraz cieplej i było czuć prawdziwą wiosnę. Bardzo miło wspominam ten dzień :)
 Połowa marca i było już tak pięknie i ciepło...czekam na te dni !
Bardzo pamiętna i charakterystyczna stylizacja, która była w magazynie Avanti. Nie ukrywam, że chyba nie miałabym gdzieś się tak ubrać, ale zmieniając np. spódniczke na jakieś wygodne jeansy...why not ?
Pamiętam, że była to cieplutka niedziela i bardzo miły spacer. Mega wygodna i prosta stylizacja – totalnie w moim typie.
Koniec maja, a ja totalnie poczułam lato. Nie przepadam ze zdjęciami z tej notki, chociaż miałam ich z 400, ale sam dzień był idealny !
Im cieplej tym lepsze wspomnienia. Bardzo dobrze wykonałam swoje letnie postanowienie – zaczęłam nosić sukienki. Nie ukrywam, że jest to wygoda w tak ciepłe dni, jednak bardziej komfortowo czuje się w spodenkach.

Najbardziej pamiętna notka i jedna z moich ulubionych stylizacji. Dzień pamiętam bardzo dokładnie, zresztą na blogu napisałam dosć sporą fotorelację. Niezapomniany koncert Grzegorza Hyży <3 p="">
Środek lata, upalne dni, świeżo po moich urodzinach. Pamiętam, że tak ubrana szukałam wymarzonego rowerku na letnie wieczory. Takie zdjęcia pomagają powrócić nawet do tak mało ważnych, ale ciekawych dni w życiu.
Mój ulubiony dzień jeżeli chodzi o wakacje. Wstawiłam podobną fotorelację jak z koncertu Hyżego. Dodatkowo zmontowałam filmik, który troszkę się zniekształcił. Spałam parę marnych godzin, wstałam przed 6 i do 21 siedziałam z Karoliną w Zielonej Górze. Zrobiłyśmy sobie „małą” wycieczkę, a jeden dzień wydawał się tak długi jakby to były trzy dni.
Kolejny wyjazd do ZG. Tym razem bardziej spontanicznie, ale równie miło.
Również znaczący post. Pamiętam, że szykowałam się na zdjęcia i w ostatniej chwili przyjechał do mnie nowy obiektyw. Ale było zabawy :)
Jedno z moich ulubionych zdjęć z tego dnia, a było ich serio z 500. Trzeba było wypróbować nowy obiektyw w mieście. Również przesympatyczny i pamiętny dzień :)
Dosyć prosta stylizacja, zdjęcia również, ale czuję jakiś klimat i często powracam do tych zdjęć.
Tutaj już trochę gorsze wspomnienia, bo koniec wakacji. Z pozoru prosta i dość szara stylizacja, ale dzięki niej miałam okładkę na fashionwall więc postanowiłam ją wyróżnić.
Pierwsze wrześniowe zdjęcia, początek roku szkolnego. Zdjęcia były robione w dwa dni pod rząd, ponieważ nie miałam wystarczającej ilości dobrych zdjęć i straciłam chwilowo wenę.
Wróciły ciepłe dni, w szkole nie było jeszcze natłoku obowiązków, więc mogłam sobie pozwolić na wspomnienie lata
Wychodzi na to, że wyróżniam teraz prawie każdą stylizację, ale z większością kojarzy mi się coś co sprawie uśmiech na mojej twarzy. Dla mnie te zdjęcia są chyba najlepsze jeżeli chodzi o jakośc, a ja strasznie lubię gdy w tle widać żółte bądź pomarańczowe liście.
Również jedna z ulubionych. Skojarzenie również niespotykane, ponieważ ten zestaw wysłałam na konkurs, w którym była najlepsza nagroda jaka mogłaby się trafić w tamte dni. Niestety nie udało się, ale miło było sobie pomarzyć.
Pierwsze zdjęcia zwiazane z jakąś tematyką, w tym przypadku Halloween. Miałam bardziej ambitne plany co do zdjęć, ale i tak myślę, że wyszło w miarę ciekawie.
Nic specjalnego serio. Wspomnienia również nie mam, ale z upływem czasu (choć niewielkim) patrzę na zdjęcia z uśmiechem, więc niech będzie :)
Zdjęcia w pomieszczeniu, dokładnie Palmiarnia. Czyli coś czego brakuje mi w mojej miejscowości, bo mogłabym bez problemu robić tam posty nie marznąc na dworze.
 Ostatnie zdjęcia na dzisiaj. Post dodany całkiem niedawno i wiem, że również będę miała z nim dobre wspomnienia.
Nie spodziewałam się, że post będzie tak obszerny, wiec oklaski dla tych, który wytrzymają do końca. Teraz chciałabym wyróżnić parę komentarzy, które zapadły mi w pamięci. Do dziś jest mi bardzo miło czytając tak pozywne opinie :D


Na koniec chciałabym wyróżnić Darię, która zawsze podnosi mnie na duchu miłym komentarzem. Kochana, nawet nie wiesz jak cieszy mi się buzia widząc, że skomentowałaś post. Takie komentarze są najlepsze ! Dziękuję :*
No i już na sam koniec małe Q&A "Najczęściej zadawane pytania". 

1. Jak dbasz o swoje włosy ?
Otóż tajemnica tkwi w tym, że swoją pielęgnację ograniczam do minimum. Włosy myję średnio co dwa dni. Szampon zmieniam bardzo często aby włosy się nie przyzwyczajały. Odżywkę stosuję od święta, a maskę nakładam gdy widzę, że stan włosów się pogorszył. Włosy bardzo szybko mi się plączą, więc po umyciu spryskuję je odżywką w sprayu Gliss Kur Ultimate repair (czarna wersja). Zdarza się, że nakładam jakiś jedwab na końcówki, ale sporadycznie.
2. Czy masz naturalny kolor włosów ?
Cała historia z moimi włosami jest dość skomplikowana. Pewnego letniego dnia poszłam do fryzjera aby zrobił mi delikatne jaśniejsze refleksy z wierzchu głowy. Z reguły włosy ciemnieją mi zimą, a ja lepiej czuje się w jasnych, więc powtórzyłam ten zabieg po paru miesiacach z tym, że chciałam więcej pasemek. Do fryzjera chodzę średnio co trzy miesiące, a każda wizyta to więcej pasekem na mojej głowie. Czemu ? Odpowiedź jest prosta. Nie chcę niszczyć włosów rozjaśniaczem, a póki co mam ich sporo. Pewnie za jakiś czas skończę jako legalna blondynka i zniknie ślad po moim naturalnym kolorze włosów.
3. Jesteś modelką ?
Mam predyspozycje jeżeli chodzi o wzrost, ponieważ jestem wysoka. Parę lat temu było to moje marzenie, ale na dzień dzisiejszy uznaję za głupotę wymogi niektórych agencji. Miałam parę propozycji ale musiałabym sporo schudnąć, a moim celem nie jest wyglądać jak chora. Poza tym mój stan zdrowotny nie pozwoliłby mi na zrzucenie ok.10kg. Wolę dalej jeść niezdrowo :)


Po więcej pytań i odpowiedzi zapraszam TUTAJ
Dodatkowo zapraszam na FACEBOOK
oraz
INSTAGRAM gdzie znajdziecie coś więcej o mnie ;)

Dziękuję za wszystko !